Wczoraj było o tym co boli ciało
dziś o duszy.
Przeszłam różne skrajności, dziś to widzę
wtedy nie panowałam
Diagnoza- świat runął, życie się kończyło, płacz
Leczenie- jakem rycerz swą szpilą niczym mieczem wbijałam światu do głowy że ja tu rządzę i ja tu wygram,
życie prawie normalne tj leczenie i proza codzienna- znów w skrajności popadałam. I tu popisy dawałam. Walczyłam ze wszystkim co się da. I tak teraz myślę.. że to był po prostu mój brak zgody na ten świat w obliczu raka
i innych chorób. Bunt.
a teraz?
nie wiem
wciąż huragan targa ale z większą dozą tolerancji
chyba.
Na pewno każdy choruje po swojemu ale ważne jest by nie zostać samemu i pozwalać sobie pomagać.
Moja wojna z rakiem. I nie tylko.. Pewnego dnia usłyszałam to zdanie: niestety ma Pani raka. Wówczas naiwnie zapytałam czy złośliwy.. Teraz już wiem, że rak jest złośliwy tak jak i ja. Kto wygra?
środa, 25 kwietnia 2018
wtorek, 24 kwietnia 2018
6 lat minęło
tak tak
ciągle trwam
dużo sie zmieniło. Tu i ówdzie pzrybyło, tam sie zwiesiło, tudzież indziej zaskrzypiało.
Leczenie onkologiczne wywołuje mnóstwo skutków ubocznych o których sie niestety nie mówi, a szkoda.
Uniknęłabym wariackiego latania po specjalistach wielu.
Naświetlania- boli łopatka i cała klatka
Chemia- przeleciała i poszabrowała
Hormony wpędziły w latka.
Paradoksalnie przed rakiem byłam zdrowa, a nie byłam
Teraz jestem a nie jestem, ale jestem.
Jakoś tak.
Dorobiłam się okularów i zaćmy, której nie usuwam, gdyż stabilna ;)
Do stomatologa ścieżkę wydeptałam.
Do reumatologa to już się nawet chodzić zmęczyłam,
bo się bardzo zwyrodniłam
w zasadzie to najchętniej bym urodę poprawiła, bo się nieco mocno zwiesiła.
Hormony dały czadu. Skóra wyschła i obwisła.
Dlatego
Uprzejmie donoszę, że leczenie wiele zmienia, ale największa zmiana to
DRUGIE ŻYCIE.
Wobec tego
włączamy czujność, ale nie dajmy sie zwariować.
Pięknego kolejnego lata :)
ciągle trwam
dużo sie zmieniło. Tu i ówdzie pzrybyło, tam sie zwiesiło, tudzież indziej zaskrzypiało.
Leczenie onkologiczne wywołuje mnóstwo skutków ubocznych o których sie niestety nie mówi, a szkoda.
Uniknęłabym wariackiego latania po specjalistach wielu.
Naświetlania- boli łopatka i cała klatka
Chemia- przeleciała i poszabrowała
Hormony wpędziły w latka.
Paradoksalnie przed rakiem byłam zdrowa, a nie byłam
Teraz jestem a nie jestem, ale jestem.
Jakoś tak.
Dorobiłam się okularów i zaćmy, której nie usuwam, gdyż stabilna ;)
Do stomatologa ścieżkę wydeptałam.
Do reumatologa to już się nawet chodzić zmęczyłam,
bo się bardzo zwyrodniłam
w zasadzie to najchętniej bym urodę poprawiła, bo się nieco mocno zwiesiła.
Hormony dały czadu. Skóra wyschła i obwisła.
Dlatego
Uprzejmie donoszę, że leczenie wiele zmienia, ale największa zmiana to
DRUGIE ŻYCIE.
Wobec tego
włączamy czujność, ale nie dajmy sie zwariować.
Pięknego kolejnego lata :)
środa, 25 stycznia 2017
Karnawał trwa
Tańczysz ty
Tańczę ja
Na tafli życia..
Tyle na poważnie
A pytanie w temacie jest takie-
Bal przebierańców
Jaka postać to wasze drugie ja?
Ja na pewno zdrowa piękna młoda lekka powabna..
Z pazurem
Kobieta wamp?
Czy moze Żwirek i Muchomorek, bo oni ciagle w piżamce a to moja najbardziej rozbudowana część garderoby...
Dobranoc:)
sobota, 21 stycznia 2017
Pasje
Widzimy człeka
Dziwny
Nieporadny
Wkurzający
Nudny
Na pozór
Gdy go poznamy okazuje się, że to my jestesmy dziwni nieporadni wkurzający i NUDNI
LUDZIE MAJĄ PASJE
Czasem tak ekstremalne że aż absurdalne
Czy ktos z Was potrafi zaskoczyć?
Znaczki zbiera?:))
Ps
Ja nie umarłam i pewnie wielu tym zaskoczyłam ;))
środa, 18 stycznia 2017
Gdy orkiestra szła do wojska
To śpiewała cała Polska
Gdy orkiestra szła z Owsiakiem
Ktoś był królem
Ktoś burakiem....
Ma się w życiu rożnych znajomych
Się nie wybiera
I nie to, że zdań cudzych nie szanuję,
Ale nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy taki ktos komu nigdy sie robic nie chciało, dzieci sie zrobiło na ziemi cudzej i zyje sie wiecznie postawą SIE NALEŻY
.. krytykuje Owsiaka bo ponoc dom posiada ,
dzieci nie szczepi bo i po co skoro zdrowe,
No fakt chyba w zawodówce krawieckiej sie medycznie wyedukowala
Ktos inny Trampem się zachwyca i tez Owsiaka gani
Bo przecież wie najwiecej będąc za oceanem ...
Bede czystki robiła
Bo przecież nic nie muszę
I nie dlatego ze zdanie mam inne, ale znajomość realna bezpieczniejsza była bo z dala i z rzadka i przypadkiem sie zdarzyła
A tu czuje ze uwiera i na mdłości zbiera
A piosenkę mozemy rozbudować,
W koncu talentów tu dostatek!
wtorek, 17 stycznia 2017
Przybij piątkę!
Ba dworze lekki mrozek troche śniegu.
W zasadzie nie mam w głowie encyklopedii co gdzie i kiedy spadło, czy wiało czy świeciło, ale pogodę pięć lat temu pamietam dobrze. W przeddzień pędziłam ośnieżona droga, bo gdy do szpitala zadzwoniłam to znalazło się miejsce dla mnie. 17-stego miałam operację..
5 lat juz minęło. Wiele się wydarzyło, trochę zmieniło. Czas zaciera złe wspomnienia, mózg wypiera, choć jest gdzies szpila co nie pozwala zapomnieć
I dobrze.
Bo trza mieć czujność
I tyle!
Zyje tańczę sprzątam gotuje
A tu piosenka w klimacie, kto pamięta?
sobota, 14 stycznia 2017
O północy
W Paryżu
Cuda sie dzieją..
A w naszym życiu tez Paryż?
Cos abstrakcyjnego Was spotkało?
.... No mnie to ze jestem nadal;P
Subskrybuj:
Posty (Atom)