niedziela, 28 czerwca 2015

Gdybym

Była królewną...
Moim kaprysem byłaby codziennie świeża pościel
Uprana
Uprasowana
Wywietrzona 
Na to wpływ bym miała...
Bo na zdrowie to i królowa rady by nie dała..

Ps. Z dzieciństwa pamietam jak mama mówiła że przeszłam dworem..
Cokolwiek to znaczyć miało dobrze mi sie zamykało w moim świecie 
Pościel która przeszła dworem wzbudza pozytywne emocje.

wtorek, 9 czerwca 2015

Tendencyjnie

Juz kiedyś o tym pisałam że białe nie zawsze jest białe 
Że książki nie poznamy po okładce..

Dziś usłyszałam że lekkiego raka miałam bo.. Nie usunęli mi całej piersi...
A jakas babcia 40 lat temu miała ciężkiego bo cyca jej wycieli całego 
I żyje!
OMG!
Nic bardziej mylnego!!!!!

Na stopień złośliwości składa się wiele czynników rownież stopień zaawansowania.
Postęp w leczeniu miedzy innymi na tym polega że jest dbałość o jakość życia stąd operacje oszczędzające. 
Jeiśli tylko jest na to szansa.

I to że człowiek chodzi na dwóch nogach nie znaczy że kompletnie wyzdrowiał.. 

I jeszcze jedno- nie kazdy nowotwór to rak!
Nie każdy nowotwór jest złośliwy 
Złośliwy nowotwór to rak 
Rak jest złośliwy zawsze!

sobota, 6 czerwca 2015

Szczęśliwa

Wreszcie jestem gdy za oknem żar się leje
Fabryka nie woła
Można popedałować dookoła lata.
No i pierwszy raz krótki rękaw do spania zakładam..
Po chemii zaczęłam marznąć mocniej. Gdy czytałam fachowe wieści to niby dosc powszechne zjawisko mnie dopadło. W duecie z tamosiem nadal tak cierpię a w trojkącie z bolesnoscią stawów i kości..
ECH 
Liczylam że słońce mi wygrzeje i przestanie bolec.
No way!
Wiec chyba inne znieczulenie pozostaje zastosować...

Ps. Nie narzekam- opisuję zgodnie z obietnicą czarna stronę mocy
O jasnej tez czasem wspomnę (dzis 20 km pedałowania zaliczone:)

środa, 3 czerwca 2015

Panta rhei

Ktos sie rodzi 
Ktos umiera 
Ktos się targa na swe zycie
Ktos uporczywie życia trzyma
Ktos pamięta 
Ktos zapomina
Bo chce bo tak po prostu...
Życie płynie
I szanujmy że płynie 
I nic nam go nie przerywa

Ps. Post raz na dwa tygodnie to mało?
:)))

środa, 27 maja 2015

Komunikacja

Jak byl nastolatką to dziwił mnie pewien dom. Mieszkanie dokładnie. Blok m-5. Spore, ale i ludziuff tam trochę.
Gdy ktoś dzwonił do drzwi bądź telefonem (stacjonarnym, na kablu- przyp. autora), tudzież domofonem ( oznaka postępu) nigdy
Ale to nigdy 
Nie uzyskał od tazu informacji 
Czy X bądź Y jest w domu..
Zawsze się szukali.
Legendy juz o tym krążą.

A dziś siedzę i lepiię swoje sreberka a mąż dwie kondygnacje niżej dzwoni na komórkę i pyta czy śpię...

Nie, nie zamierza jeszcze sie nawracać ;)

czwartek, 21 maja 2015

Lepiej

Nie będzie.

Gdy słyszysz RAK widzisz KONIEC
Potem zaczynasz walkę i widzisz nadzieję.
Teoretycznie wygrywasz i masz szanse na życie.
Dużo i mało. 

Ktoś powie .. Żyjesz- nie narzekaj! 
Tak! Doceniam to bardzo!
Ale człowiek to taka istota że chce więcej, że chce lepiej..

Tymczasem 20 kg więcej
I milion problemow ze zdrowiem. 
Leczysz raka niszczysz organizm. 
Starzejesz się w oczach 
Z dnia na dzien 
Choroby starcze przestają ci byc obce 
Choc jestes przecie w kwiecie wieku!

Ból..
I zakupy w galerii aptecznej..
I fakt że lepiej już nie bedzie..

Gorzej niestety na pewno 
Choc ciagle z nadzieją...
Z rakiem sie wygrywa choc zostaje wyrwa!

niedziela, 17 maja 2015

Po co

Spać w niedzielę?
Jak można wstać o 6
Pograć w gierki
Ogarnąć kuchnię
Pomalować cos tam
Wypić drugą kawę
Poczytać książkę..

Gdy reszta domu błogo korzysta z objęć Morfeusza..
No po co?

Żeby to jeszcze słońce wolało..
Pozdrawiam deszczowo!